Sprawdzone sposoby na przeziębienie

Okres wczesnowiosenny jak i późnojesienny to zawsze najgroźniejszy czas dla osób o niskiej odporności – takich jak własnie ja. O ile, całą zimę przetrwałam tak marcowe wiatry i deszcze mnie powaliły. Ale tym razem powiedziałam stanowcze NIE wszelkim lekom które brałam zawsze podczas choroby. Żadnych syropów, tabletek ssących do gardła czy innych kaszlo-grypo specyfików. Postawiłam na “domowe sposoby”, naturalne środki i sposoby i…. wyzdrowiałam 🙂                                                                                               Myślę, że internet pęka na tyle od ilości różnych sposobów, ze każdy znajdzie coś dla siebie. A teraz, przedstawiam wam moją złotą 5 !

 

1.Wywar z imbiru

blog 1

Ten wywar niejednokrotnie pijam na co dzien, nie tylko gdy poczuje się gorzej.  Można go tworzyc w różnych kombinacjach z różnymi dodatkami ale myślę, ze w chwili przeziębienia prostota będzie najlepsza.                                                                                           Korzeń imbiru kroję na plasterki, wrzucam do dzbanka i zalewam gorącą wodą. Zostawiam do ostygnięcia, przelewam przez sitko, dodaje sporą łyżkę miodu i wyciskam pół cytryny. Gotowe! Prawda, że proste?   *                                                                              Taki zdrowotny trunek dzięki imbirowi ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz przeciwwirusowe, dodatkowo napój bardzo rozgrzewa. Miód zaś działa przeciwgrzybiczo oraz łagodzi objawy kaszlu, koi podrażnione gardło oraz ułatwia zasypianie. Cytryna dostarczy nam dodatkowy zastrzyk wit.C .

*Pozostały w dzbanku imbir spokojnie można zalać wodą jeszcze raz.

 

2. Syrop z cebuli i czosnku 

blog 2

Myślę, że ten syrop zna każdy.  Pierwszy raz usłyszałam o nim będąc jeszcze w przedszkolu, chociaż wtedy nie za bardzo mi smakował.  Oczywiście nie byłabym sobą gdybym przepisu nie doszlifowała o coś ekstra, w tym przypadku mowa o czosnku.   Tak samo jak cebule drobno kroje kilka ząbków czosnku (można tez zetrzeć na najmniejszych oczkach tarki), przekładam do słoika i stawiam w ciepłym miejscu . W zależności od użytej cebuli magiczny syrop może pojawić się już po godzinie. Dzięki czosnkowi zapobiega on infekcjom wirusowym i skutecznie z nimi walczy.

 

3.  Zupa pomidorowa zamiast rosołu

blog 3

Długo szukałam alternatywy dla tradycyjnego rosołu który od zawsze kojarzył mi się z przeziębieniem. Jednak jak wiadomo dobry rosół potrafi pyrkać nawet i cały dzień więc wychodzę z propozycją zupy pomidorowej w 30 min.   Spytacie, czemu akurat pomidorowa? Bo pomidory są bardzo bogate w wit. C której własnie nasz organizm przy osłabieniu potrzebuje.

blog 4 Cztery duże pomidory kroje w ćwiartki, wrzucam do blendera, zalewam szklanką wody i blenduje na mniej więcej gładką masę. Przelewam całość do garnka, dorzucam pokrojoną w piórka cebule i dwie marchewki. Doprawiam ziołami prowansalskimi i sporą łyżeczką pieprzu. Zagotowuje i pozostawiam na małym ogniu na kolejne 20 min, po tym czasie dorzucam pokrojone 4 ząbki czosnku i gotuje kolejne 5-7 min.

 

 

 

4.  Olejki eteryczne 

blog 6

Staram się mieć w domu na czarną godzinę olejki eteryczne. Nie używam ich szczególnie często ale w momencie gdy mój nos jest “zatkany” są one dla mnie zbawieniem.  Kilka kropli do wanny podczas gorącej kąpieli oraz kolejne kilka na poduszkę przed snem potrafią odblokować drogi oddechowe. Tym razem miałam do wybory Drzewo Herbaciane, Eukaliptus oraz Miętę Pieprzową – idealne połączenie !

5.  Owsianka na śniadanie

blog5 

Chociaż owsiankę staram się unikać jak ognia to wiem, ze jest ona jednym z najlepszych rozwiązań kiedy nie mam sił by stać długo w kuchni, szczególnie gdy jest mi zimno.          Przygotowanie trwa mniej niż 10 min, rozgrzewa, syci, to jeśli dodacie na wierzch takie owoce jak borówki to wspomożecie organizm w walce z bakteriami.

Jakie są wasze SPRAWDZONE sposoby na przeziębienie ?

 

 

Nowa darmowa kryptowaluta – rozdawana do końca marca

Jeśli ktoś miesiąc temu powiedział mi, że bede zbierała tokeny na internetowej giełdzie popukałabym się w czoło.
Na samo słowo “giełda” przewracał mi się żołądek i pierwszą myślą było “Nie. Nie rozumiem giełd, nie rozumiem kryptowalut, to za trudne”.
Obecnie nawet nie chce rozmyślać ile straciłam przez takie podejście.

Ale zaczęłam czytać, uczyć się. Bo to nie są rzeczy które się pojmie z dnia na dzień, ale też nie jest to wiedza nieosiągalna .
Tym sposobem trafiłam na informacje o Bitsdaq .
Jest to nowa platforma z kryptowalutami współpracująca z Bitterex’em, jej głównym celem jest dotarcie do klientów z całej Azji.

Aby zachęcić jak najwięcej użytkowników do korzystania z swojej platformy do końca marca 2019 roku są rozdawane za DARMO tokeny BXBC .

W chwili obecnej nic nie są warte, ale może się to zmienić już w kwietniu gdy akcja promocyjna się zakończy.

Dla przykładu tokeny które rozdawał kiedyś Binance w chwili obecnej są warte 10$ szt.

Bitsdaq-FEATURED-IMAGE

Jak to zrobić krok po kroku ?

1. Klikamy w ten link -> https://bitsdaq.com/signup?referralCode=FSBK8L9Y

Wpisujemy swój email oraz hasło do konto.

2. Weryfikujemy konto, tutaj będzie wysłany na was email kod który trzeba wpisać. Bedzie tez weryfikacja numerem telefonu gdzie darmowym sms’em dostaniecie kod .

W tym momencie macie już konto z 1000 tokenow. Każdego dnia do końca marca trzeba sie logować (szczerze, zajmuje to mniej niż minute) i za każde logowanie dostajecie 200 tokenow.

Można zweryfikować swoje konto dodatkowymi dokumentami takimi jak paszport/dowód i wtedy dostajecie az 4000 !

Za każdą osobę która zarejestruje się z waszego polecenia 500 tokenów.

Ktoś zapyta, ale w sumie jak nie obchodzi mnie giełda, to po co ?

Bo praktycznie za nic, można prawdopodobnie w przyszłości troszkę zarobić .

Przypominam o linku do rejestracji ->

https://bitsdaq.com/signup?referralCode=FSBK8L9Y

Miłego dnia/nocy/wieczoru 🙂

Święta na emigracji – instrukcja obsługi

Czy będąc na emigracji, w “obcym” kraju, z dala od rodzinnego domu wciąż można poczuć magie świąt ?

 

Jak dla mnie odpowiedz jest prosta i nasuwa się od razu – Oczywiście!

Ale znam bardzo wiele osób nawet z bliskiego mi otoczenia które twierdza inaczej.
Bez większego wchodzenia w aspekty religijne święta to magiczny czas.
Większość wspomina je z dzieciństwa jako czas spotkań rodzinnych, dziadkowie i kuzyni biesiadują przy wspólnym stole, mama z babcia pichcą wspaniale potrawy, w całym domu unosi sie zapach świeżo upieczonego makowca.
Z czasem, po latach, obraz ten sie rozmywa bo dorastamy i choinka z tysiącem światełek nie robi juz takiego wrażenia a wiara w mikołaja również odeszła w niepamięć.
Jak więc będąc już dorosłym utrzymać tą magią ? Jak to zrobić szczególnie będąc na emigracji.
Przede wszystkim – CHĘCI
Jeśli my sami nie będziemy chcieli się postarać to nikt za nas tego nie stworzy.
Święta tworzy rodzina, bliscy, przyjaciele, drugi człowiek z którym przełamiemy się opłatkiem podczas Wigilii życząc jak najlepszego kolejnego roku .
Wystarcza dwie osoby by stworzyć coś pięknego, nawet jeśli nie mamy partnera/ki to zawsze znajdą się znajomi z pracy/szkoły/sąsiedzi z którymi mamy dobry kontakt.    Nigdy nie bądźcie sami, nikt nie powinien być w tym czasie sam.

Najważniejszy punkt za nami – mamy kompana ? Tak ! No to czas na przygotowania:

1.Zrób listę!
Zastanów się wspólnie z reszta osob jakie potrawy macie ochotę spożyć na wigilii, co sie jadało w waszych domach, co wam przede wszystkim smakowało i co milo wspominacie. [ Ja zrobiłam ok. 1,5 tyg wcześniej listę i przeanalizowałam ją z partnerem, dorzuciliśmy jego potrawy . Przedyskutowaliśmy czego oboje nie lubimy wiec nie ma sensu robić czegoś co sie wyrzuci i tak powstało ok 7/8 smacznych dań]

2. Podział zakupów.
Ja wiem, ze jak juz ktoś sie bierze za organizacje tak wspanialej kolacji jaka jest Wigilia chce sie by wszystko było na tip-top ale całe piękno tkwi we WSPÓLNYCH przygotowaniach, podzielcie się listą. Bardzo możliwe, że wiele potraw będzie wymagało większego zachodu jeśli chodzi o zakup składników. W wielu krajach nie ma takiego dostępu do Polskich sklepów i produktów.

3. Przystrójcie dom.
Wspominając Święta z mojego dzieciństwa pamiętam tworzenie kolorowych łańcuchów z papieru które wieszałam dookoła pokoju oraz na choince. Choince pod która codziennie leżało coraz więcej opadających igieł(głownie były to jodła i świerk). Tak więc nie może zabraknąć drzewka, jak dla mnie żywego(najlepiej w donicy, by posadzić później w ogrodzie), każdy większy market oferuje duża ofertę sztucznych choinek w przeróżnych kolorach, niejednokrotnie już przystrojonych, a kupując 22/23 grudnia można zdobyć z 75% zniżką .

4. Gotowanie .
Tak jak we wcześniejszych punktach, podzielcie się potrawami. Niech każdy zrobi to co umie najlepiej. I nie na ostatnia chwile. Szczególnie mieszkając za granicą wiele osób pracuje 24 grudnia, dzień jak co dzień, więc najlepiej takie rzeczy jak pierogi czy uszka zrobić parę dni wcześniej i zamrozić. Warzywka na sałatkę ugotować dzień wcześniej ale kroić dopiero pozniej. Nie wszystko naraz, powoli, grunt to dobra organizacja a na pewno wszystko sie uda.

5. Wigilia.
Wszyscy gotowi?
Włączcie kolędy, nawet w wersji instrumentalnej (szczerze polecam youtube, jest bardzo wiele przepięknych składanek). Kwestia opłatka jest sprawą indywidualną ale nawet będąc nie wierzącym miło życzyć komuś pomyślności w nadchodzącym roku.
Zrelaksujcie się i zasiądźcie do wspólnej kolacji, to WY ja przygotowaliście. To WASZ czas by powspominać jak było za “dawnych czasów”.

Tego jak potoczą się dalsze losy są tylko i wyłącznie waszym wyborem. W rodzinnym domu, po wigilii jechało się na pasterkę i ten zwyczaj staram się podtrzymać. W tym roku padło na anglojęzyczną mszę, ale klimat bycia z innymi, obcymi ludźmi, po północy w jednym miejscu wciąz był.

Ludzie sądzą, ze poza domem rodzinnym juz nie da sie stworzyć Świąt – “to nie to samo”, “bez Babci i Dziadka to nie Święta”.
Ja się oczywiście zgodzę, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Ale czy ktos z tych osób się zastanawiał dlaczego tamte święta były takie piękne a teraz juz nie?
Bo wtedy to własnie dziadkowie i rodzice przygotowywali potrawy, stroili dom, kupowali choinkę, śpiewali kolędy. To oni tworzyli magię. To oni przekazywali nam przez lata tradycje. A teraz nastał czas byśmy to my przejęli pałeczkę .
To tylko i wyłącznie od nas samych zależy czy podtrzymamy tradycje i przekażemy je dalej. Święta nie biorą się znikąd, są stworzone przez ludzi wokół nas,
i jeśli tylko chcemy również damy się porwać w ten “szał” .

Projekt2

Pamiętaj, jeśli chcesz, możesz stworzyć i przeżyć święta nawet w tropikach .

Blog at WordPress.com.

Up ↑