Święta na emigracji – instrukcja obsługi

Czy będąc na emigracji, w “obcym” kraju, z dala od rodzinnego domu wciąż można poczuć magie świąt ?

 

Jak dla mnie odpowiedz jest prosta i nasuwa się od razu – Oczywiście!

Ale znam bardzo wiele osób nawet z bliskiego mi otoczenia które twierdza inaczej.
Bez większego wchodzenia w aspekty religijne święta to magiczny czas.
Większość wspomina je z dzieciństwa jako czas spotkań rodzinnych, dziadkowie i kuzyni biesiadują przy wspólnym stole, mama z babcia pichcą wspaniale potrawy, w całym domu unosi sie zapach świeżo upieczonego makowca.
Z czasem, po latach, obraz ten sie rozmywa bo dorastamy i choinka z tysiącem światełek nie robi juz takiego wrażenia a wiara w mikołaja również odeszła w niepamięć.
Jak więc będąc już dorosłym utrzymać tą magią ? Jak to zrobić szczególnie będąc na emigracji.
Przede wszystkim – CHĘCI
Jeśli my sami nie będziemy chcieli się postarać to nikt za nas tego nie stworzy.
Święta tworzy rodzina, bliscy, przyjaciele, drugi człowiek z którym przełamiemy się opłatkiem podczas Wigilii życząc jak najlepszego kolejnego roku .
Wystarcza dwie osoby by stworzyć coś pięknego, nawet jeśli nie mamy partnera/ki to zawsze znajdą się znajomi z pracy/szkoły/sąsiedzi z którymi mamy dobry kontakt.    Nigdy nie bądźcie sami, nikt nie powinien być w tym czasie sam.

Najważniejszy punkt za nami – mamy kompana ? Tak ! No to czas na przygotowania:

1.Zrób listę!
Zastanów się wspólnie z reszta osob jakie potrawy macie ochotę spożyć na wigilii, co sie jadało w waszych domach, co wam przede wszystkim smakowało i co milo wspominacie. [ Ja zrobiłam ok. 1,5 tyg wcześniej listę i przeanalizowałam ją z partnerem, dorzuciliśmy jego potrawy . Przedyskutowaliśmy czego oboje nie lubimy wiec nie ma sensu robić czegoś co sie wyrzuci i tak powstało ok 7/8 smacznych dań]

2. Podział zakupów.
Ja wiem, ze jak juz ktoś sie bierze za organizacje tak wspanialej kolacji jaka jest Wigilia chce sie by wszystko było na tip-top ale całe piękno tkwi we WSPÓLNYCH przygotowaniach, podzielcie się listą. Bardzo możliwe, że wiele potraw będzie wymagało większego zachodu jeśli chodzi o zakup składników. W wielu krajach nie ma takiego dostępu do Polskich sklepów i produktów.

3. Przystrójcie dom.
Wspominając Święta z mojego dzieciństwa pamiętam tworzenie kolorowych łańcuchów z papieru które wieszałam dookoła pokoju oraz na choince. Choince pod która codziennie leżało coraz więcej opadających igieł(głownie były to jodła i świerk). Tak więc nie może zabraknąć drzewka, jak dla mnie żywego(najlepiej w donicy, by posadzić później w ogrodzie), każdy większy market oferuje duża ofertę sztucznych choinek w przeróżnych kolorach, niejednokrotnie już przystrojonych, a kupując 22/23 grudnia można zdobyć z 75% zniżką .

4. Gotowanie .
Tak jak we wcześniejszych punktach, podzielcie się potrawami. Niech każdy zrobi to co umie najlepiej. I nie na ostatnia chwile. Szczególnie mieszkając za granicą wiele osób pracuje 24 grudnia, dzień jak co dzień, więc najlepiej takie rzeczy jak pierogi czy uszka zrobić parę dni wcześniej i zamrozić. Warzywka na sałatkę ugotować dzień wcześniej ale kroić dopiero pozniej. Nie wszystko naraz, powoli, grunt to dobra organizacja a na pewno wszystko sie uda.

5. Wigilia.
Wszyscy gotowi?
Włączcie kolędy, nawet w wersji instrumentalnej (szczerze polecam youtube, jest bardzo wiele przepięknych składanek). Kwestia opłatka jest sprawą indywidualną ale nawet będąc nie wierzącym miło życzyć komuś pomyślności w nadchodzącym roku.
Zrelaksujcie się i zasiądźcie do wspólnej kolacji, to WY ja przygotowaliście. To WASZ czas by powspominać jak było za “dawnych czasów”.

Tego jak potoczą się dalsze losy są tylko i wyłącznie waszym wyborem. W rodzinnym domu, po wigilii jechało się na pasterkę i ten zwyczaj staram się podtrzymać. W tym roku padło na anglojęzyczną mszę, ale klimat bycia z innymi, obcymi ludźmi, po północy w jednym miejscu wciąz był.

Ludzie sądzą, ze poza domem rodzinnym juz nie da sie stworzyć Świąt – “to nie to samo”, “bez Babci i Dziadka to nie Święta”.
Ja się oczywiście zgodzę, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Ale czy ktos z tych osób się zastanawiał dlaczego tamte święta były takie piękne a teraz juz nie?
Bo wtedy to własnie dziadkowie i rodzice przygotowywali potrawy, stroili dom, kupowali choinkę, śpiewali kolędy. To oni tworzyli magię. To oni przekazywali nam przez lata tradycje. A teraz nastał czas byśmy to my przejęli pałeczkę .
To tylko i wyłącznie od nas samych zależy czy podtrzymamy tradycje i przekażemy je dalej. Święta nie biorą się znikąd, są stworzone przez ludzi wokół nas,
i jeśli tylko chcemy również damy się porwać w ten “szał” .

Projekt2

Pamiętaj, jeśli chcesz, możesz stworzyć i przeżyć święta nawet w tropikach .

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: